Dolomity i Tyrol – dwa oblicza Alp.

2026-07-16
Dolomity i Tyrol – dwa oblicza Alp.

Dolomity i Tyrol – dwa oblicza Alp. Moja podróż

Sierpień. Auto zapakowane po dach – plecaki, kuchenka, gary i sprzęt trekkingowy. Wyruszamy z żoną na dwutygodniową podróż: tydzień w Dolomitach i tydzień w austriackim Tyrolu. Po drodze nocleg w Wiedniu i spacer po mieście, a później przystanek w Innsbrucku – malowniczej stolicy Tyrolu.

To tylko kilkaset kilometrów różnicy, ale wrażenie, jakie te góry na nas robią, jest zupełnie inne. Dolomity – monumentalne, teatralne, o ostrych krawędziach. Tyrol – spokojny, zielony, uporządkowany. Dwa różne światy, oba nas zaczarowały.

 cinque_tori

Dolomity – czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałem

Dolomity witają nas potęgą skał. Droga pnie się serpentynami, a za każdym zakrętem krajobraz zmienia się jak w kalejdoskopie: raz monumentalne pionowe ściany, raz łagodne hale pełne kwiatów i dźwięków dzwonków pasących się krów. Nasze trasy prowadzą przez miejsca, które wielu miłośników gór ma na liście marzeń: Sas de Pordoi, Piz Boe, Lago di Boe, Cherz, Cinque Torri, Seceda i okolice Cortiny d’Ampezzo.

To góry, które mają w sobie coś niepowtarzalnego – jakby połączyć Tatry z Yosemite i księżycowym krajobrazem. Kiedy stoisz pod szczytem Piz Boe i patrzysz na poszarpane grzbiety rozciągające się po horyzont, czujesz się bardzo mały, ale też bardzo wolny.

 cinque_tori_2

Zachody, które zostają w pamięci

Najbardziej magiczne momenty przychodzą wieczorem. Zachodzące słońce sprawia, że skały Dolomitów zmieniają kolor – od szarości, przez róż, aż po głęboki pomarańcz. To efekt tzw. enrosadiry, zjawiska charakterystycznego właśnie dla tego pasma górskiego. Związany jest z minerałem dolomitem, który odbija światło w wyjątkowy sposób. W lokalnej kulturze mówi się, że to duchy gór malują skały na pożegnanie dnia.

 piz_boe

Dni w marszu

Nie każdy dzień był intensywny kilometrowo – czasem robiliśmy 20 kilometrów, czasem zaledwie pięć. Ale to nie liczby były ważne. Ważne były chwile: wschody słońca z mgłami snującymi się nad lasem, dźwięk dzwonków krów, cisza na szlaku. W Dolomitach czuć zapach przygody, świeże, czyste powietrze i ogrom przestrzeni. Mimo olbrzymiej liczby turystów Dolomity oferują bardzo dużo atrakcji. Dzięki temu nie odczuwa się takiego przytłoczenia ludźmi.

Ciekawostka

Dolomity są wpisane na listę UNESCO jako obszar o wyjątkowych walorach krajobrazowych i geologicznych. Powstały z wapiennych osadów morskich sprzed 250 milionów lat, a swoje niezwykłe kształty zawdzięczają procesom tektonicznym i erozji.

 secada

Tyrol – porządek, spokój i zielone doliny

Po tygodniu w Dolomitach przenosimy się do Austrii. Po drodze przystanek w Innsbrucku – mieście, w którym Alpy dosłownie zaglądają w okna. Już na pierwszy rzut oka widać różnicę. Tyrol nie ma tej ostrości Dolomitów. Jest bardziej łagodny, spokojny, uporządkowany. Zieleń dolin kontrastuje z surowymi szczytami w tle. Odczuwamy też wszędzie zamiłowanie Austriaków do uporządkowania każdego aspektu życia.

Nasze wędrówki prowadzą przez okolice Sölden pod Rotkogel, wzdłuż potężnego wodospadu Stuibenfall, do urokliwego Piburger See, gdzie pływamy łódką po szmaragdowej wodzie. Wędrujemy przez wąwozy, docieramy do Blaue Grotte, odwiedzamy też Neuschwanstein – zamek jak z bajki w Niemczech – oraz most przy Ruine Ehrenberg, zawieszony wysoko nad drogą.

Ciekawostka

Most Highline179 przy Ruine Ehrenberg to jeden z najdłuższych mostów wiszących dla pieszych na świecie – ma 406 metrów długości i 114 metrów wysokości nad ziemią. Widok z niego zapiera dech w piersiach (i lekko kręci w głowie, kiedy most się mocniej rozbuja).

 solden

Inny rytm

Tyrol zaskakuje pedantycznym porządkiem. Tu nawet górskie łąki wyglądają, jakby były codziennie czesane grzebieniem. Wszystko ma swoje miejsce, zasady i rytm. Dla kogoś, kto zna Tatry czy Beskidy, ten krajobraz może być bardziej „oswojony”, ale nie mniej piękny.

To świetne miejsce, jeśli ktoś szuka mniej zatłoczonych tras i bardziej „spokojnych” gór, gdzie można usiąść na ławce, patrzeć na lodowiec i po prostu oddychać.

 solden

Sprzęt, który sprawił, że wyjazd był przyjemniejszy

Góry uczą pokory – ale też tego, że dobry sprzęt naprawdę robi różnicę.

Plecak Gregory Zulu 28

Idealny na jednodniowe wędrówki. Mimo kompaktowego rozmiaru mieści wszystko, co trzeba – dodatkową wodę, palnik, prowiant i zapasową kurtkę. Świetna wentylacja pleców i wygodny pas biodrowy sprawiły, że nawet długie podejścia były komfortowe.

Buty Hoka Speedgoat

Tu nie ma przesady: podeszwa tych butów „klei się” do skał. Dają pewność kroku nawet na stromych fragmentach szlaku, są lekkie i bardzo dobrze amortyzują. Po tym wyjeździe trudno mi wyobrazić sobie trekking w innych butach.

Bukłak na wodę

W upalne dni – niezastąpiony. Dzięki niemu mogliśmy pić regularnie, nie przerywając marszu. To mała rzecz, którą zawsze będę polecał każdemu, kto wybiera się w góry.

Kuchnia w górach

Gotowaliśmy sami – zestaw Sea to Summit sprawdził się znakomicie. Garnki, kubki, talerze i palnik – wszystko lekkie, kompaktowe i praktyczne. Poranna kawa z widokiem na Dolomity smakuje inaczej niż w domu.

 solden_2

Noclegi i logistyka

W Dolomitach wynajęliśmy apartament, w Tyrolu – pokój. Poruszaliśmy się własnym autem, co dawało nam dużą swobodę. Trasy planowaliśmy w aplikacji Mapy.cz – świetnym narzędziu dla piechurów.

Gotowaliśmy głównie sami, ale włoskiej pizzy oczywiście sobie nie odmówiliśmy :). W Dolomitach turystów było więcej, ale ogrom przestrzeni sprawiał, że tłum się rozpraszał. W Tyrolu – spokojniej, bardziej kameralnie.

Ciekawostka

Dolomity to raj dla rowerzystów szosowych i górskich. Legendarne serpentyny są częścią wielu tras Giro d’Italia. Z kolei Tyrol jest znany z wyjątkowo dobrze utrzymanej infrastruktury szlaków – wiele z nich dostępnych jest również zimą.

 solden_2

Chwile, które zapamiętaliśmy

Każda podróż ma swoje momenty, które zostają w głowie na długo.

Dla mnie to zachód słońca w Dolomitach, kiedy skały płonęły na pomarańczowo. Mgły poranka w Tyrolu. I ten moment, gdy stoję i patrzę na lodowiec – cichy, majestatyczny, potężny.

Bardzo dobrze przygotowaliśmy się do tego wyjazdu, więc obyło się bez niespodzianek na miejscu. Po powrocie zaś pojawił się znany każdemu miłośnikowi gór smutek: zostawiasz za sobą coś wyjątkowego i tęsknisz.

Dla kogo Dolomity, a dla kogo Tyrol?

Dolomity – idealne dla osób, które lubią monumentalne krajobrazy, długie trekkingi, via ferraty i intensywne emocje. Góry, które robią wrażenie.

Tyrol – spokojniejszy, bardziej „sielski”, uporządkowany, doskonały na rodzinne wędrówki, trekkingi bez tłumów i kontakt z naturą w czystej postaci.

Dolomity to emocje. Tyrol to spokój. Oba miejsca – niezapomniane.

 solden_3

Na koniec

Jeśli chcesz poczuć się jak Heidi w Szwajcarii – usiąść na kwietnej polanie, słuchać dzwonków krów, patrzeć na mgły snujące się po dolinach, a chwilę później przenieść się w księżycowy krajobraz – jedź.

Dolomity i Tyrol to dwa różne światy, ale oba mają wspólny mianownik: góry, które zostają w sercu.

Paweł
Tuttu Katowice

Polecane

Zestaw naczyń ULTRALIGHT 1.3L POT COOK SET Promocja

Zestaw naczyń ULTRALIGHT 1.3L POT COOK SET

319,99 zł brutto/1szt.Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 379,99 zł/1szt.-15% Cena katalogowa: 379,99 zł brutto/1szt.-16%
Buty SPEEDGOAT 7 MEN Okazja

Buty SPEEDGOAT 7 MEN

699,99 zł brutto/1szt.Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 669,99 zł/1szt.+4% Cena katalogowa: 749,99 zł brutto/1szt.-7%
Buty SPEEDGOAT 7 WOMEN Promocja

Buty SPEEDGOAT 7 WOMEN

669,99 zł brutto/1szt.Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 749,99 zł/1szt.-10% Cena katalogowa: 749,99 zł brutto/1szt.-11%
Plecak ZULU LT 28 Promocja

Plecak ZULU LT 28

599,99 zł brutto/1szt.Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 649,99 zł/1szt.-7% Cena katalogowa: 749,99 zł brutto/1szt.-20%
Prawdziwe opinie klientów
4.9 / 5.0 3156 opinii
Masz pytanie? Kliknij! pixelpixelpixelpixelpixel